Skip to main content

W wieku 20 lat została amerykańską gwiazdą filmową. Była żoną słynnego aktora Humphreya Bogarta, matką dwójki jego dzieci. Zagrała w 40 filmach, występowała w teatrze i telewizji. W 2010 roku otrzymała honorowego Oscara za całokształt twórczości.

 

Agata Olenderek

 

Betty Joan Perske urodziła się 16 września 1924 roku na nowojorskim Brooklynie. Ojciec przyszłej gwiazdy był Żydem, którego rodzina pochodziła z Wołożyna (obecnie Białoruś – przyp. red.)i kuzynem późniejszego prezydenta Izraela, Szimona Peresa. Żydowska rodzina matki emigrowała z Rumunii. Ich oryginalne nazwisko Weinstein-Bacal przybrało brzmienie Bacall. Sama Betty wspominała, że pochodzi „z przyzwoitej rodziny żydowskiej, mój ojciec był Polakiem. Babka gotując, śpiewała mi niemieckie piosenki”. Jej matka, będąc z nią w ciąży, poczuła pierwsze skurcze porodowe siedząc w kinie, co przeszło do rodzinnej legendy. Kiedy mała Betty miała zaledwie pięć lat, ojciec porzucił rodzinę. Nie odwiedzał dziecka, nie płacił też alimentów. Matka wróciła do panieńskiego nazwiska w skróconej wersji Bacal. Żeby utrzymać rodzinę, podjęła pracę jako sekretarka. Aktorka wspominała po latach: „Nie pomogło mi bycie jedynym dzieckiem samotnego rodzica. Zawsze miałam mało wiary w samą siebie. Była też sprawa mojego żydowskiego pochodzenia. Uwielbiam być Żydówką, nie mam z tym żadnego problemu. Ale stało się to jak blizna, kiedy wszyscy ci ludzie mówili, że na nią nie wyglądasz”.

Po ukończeniu szkoły średniej, Betty już w wieku 16 lat postanowiła zostać aktorką. Wujowie opłacili jej pierwszy rok studiów w American Academy of Dramatic Arts, gdzie jej kolegą był Kirk Douglas, który w swoich wspomnieniach zapisał: „Często umawiałem się z Betty Bacall, wówczas młodziutką studentką akademii, która patrzyła na mnie z szacunkiem i chyba trochę po sztubacku zadurzyła się we mnie. Pewnego wiosennego wieczoru próbowałem ją uwieść na dachu. Bez powodzenia. Ze mną nie zgrzeszyła”.

Romansu nie było, ale Kirk uwielbiał jej niezwykłą osobowość – „była moją cichą opiekunką”. Dostał od niej ciepły zimowy płaszcz, który wyprosiła od swojego wujka krawca. W 1941 roku zabrakło jej pieniędzy na studia aktorskie, pracowała jako bileterka w teatrze na Broadwayu, gdzie zarabiała osiem dolarów tygodniowo, ale mogła oglądać przedstawienia za darmo. George Jean Nathan nazwała ją w felietonie „najładniejszą bileterką w mieście”. Wysoka, bo mierząca 174 centymetry wzrostu, bardzo szczupła dziewczyna, pracowała także jako modelka. Wstydziła się dużych stóp i krzywych zębów, ale była bardzo fotogeniczna. Podziwiano jej wydatne kości policzkowe, zielone oczy, piękne brwi i włosy w odcieniu ciemnego blondu z rudawymi refleksami.

Przełomem w jej późniejszej karierze okazało się poznanie Nicolasa de Gunzburga, dziennikarza pracującego dla prestiżowego magazynu „Harper’s Bazaar”. Pochodził on z wpływowej rodziny rosyjsko-żydowskiej i był znanym z elegancji homoseksualistą. Za sprawą jego polecenia Betty trafiła w 1943 roku na okładkę marcowego wydania „Harper’s Bazaar”. Tam zobaczyła ją żona słynnego reżysera Howarda Hawksa, który właśnie szukał młodej aktorki do swojego nowego filmu – „zdecydowanie mieściła się w moim pojęciu piękna – wyszorowana do czysta, zdrowa, błyszcząca i do tego było w niej zdecydowanie coś z pantery”.

Podpisano z nią standardowy siedmioletni kontrakt. Hawks wymyślił jej pseudonim – Lauren Bacall. Pracowano nad jej wyglądem – chciano zmienić linię włosów, ale wskutek jej oporu zdecydowano się tylko na nową fryzurę, z falą po prawej stronie, która miała złagodzić ostre rysy jej twarzy. Nie zgodziła się na wąskie brwi, przystała na wybielanie zębów. Jej szczupłą sylwetkę z małym biustem i szerokimi ramionami miały skorygować modne kostiumy. Testy kamerowe wykazały, że pod każdym kątem dobrze wygląda na zdjęciach. Jedyną rzeczą, jaka wymagała poważnej zmiany, był jej głos. Reżyser chciał go obniżyć i nadać mu chrapliwy wyraz. W tym celu kazał jej czytać na głos przez wiele godzin dramaty Szekspira, co miała przerywać krzykiem aż do utraty tchu. Potem jej piękny altowy głos komentowano: „w jej ustach najprostsze kwestie brzmią jak krzyk samicy w dżungli”. Paradoksalnie chorobę głosu spowodowaną mówieniem w nienaturalnie niskim rejestrze i w jej efekcie chroniczną chrypkę nazwano zespołem Bogart-Bacall.

Betty debiutowała w filmowej ekranizacji powieści Ernesta Hemingwaya „Mieć i nie mieć”. Była zachwycona rolą do momentu, kiedy poznała nazwisko swojego partnera. Dwa lata wcześniej miała powiedzieć koleżance, że nie uważa go za atrakcyjnego. Humphrey Bogart był co prawda u szczytu swojego kariery filmowej, ale cieszył się reputacją cynicznego pijaka. Stał się gwiazdą w wieku 40 lat. Pochodził z Nowego Jorku, jego ojciec był znanym chirurgiem, matka artystką. Wychowywał się w luksusie, wspominał: „Zostałem wychowany bardzo beznamiętnie, w prosty sposób. Pocałunek w naszej rodzinie był wydarzeniem. Nasza matka i ojciec nie przejmowali się zbytnio moimi dwiema siostrami i mną”. Wyrzucony z prestiżowej szkoły z internatem, zaciągnął się do marynarki, gdzie służył podczas I wojny światowej. Potem sprzedawał obligacje, pracował też w straży przybrzeżnej. W 1922 roku zadebiutował na Broadwayu. Film „Casablanca” przyniósł prawdziwy przełom w jego karierze, co lapidarnie skomentował: „Żyję już 43 lata, a oni nagle odkryli we mnie seksapil”.

Wszystkie jego żony były aktorkami. Z żoną numer trzy, poślubioną w 1938 roku Mayo Methot, zasłynęli z popisowych publicznych awantur, którym oddawali się zazwyczaj, kiedy oboje byli pijani w sztok.

Nieszczęśliwy w toksycznym małżeństwie Bogart powiedział na planie filmu: „Widziałem Twoje zdjęcia próbne. Będziemy się świetnie w tym filmie bawić, mała”. Podobno kilka dni po rozpoczęciu zdjęć pocałował ją w garderobie. Spędzali ze sobą coraz więcej czasu, jadali razem lunche. Gwiazda Bette Davis wspominała: „Betty dorównywała mu zuchwałością. Pojawiła się w najlepszym dla Bogiego czasie. On był dojrzały, ona była dzieckiem, miał niezłą zabawę pokazując jej, jak wygląda życie”. Ale ich romans krytykowała matka debiutantki. Zdradzona żona wpadała na plan filmu nazywając podczas awantury konkurentkę „żydowską suką”. Zazdrosny był także reżyser Hawks, który uważał się za jej odkrywcę i mentora. W wyniku gęstniejącej sytuacji doszło nawet do chwilowego przerwania zdjęć. Hawks jednak sprawiedliwie przyznał: „Bez pomocy Bogarta nigdy nie mógłbym ukształtować Bacall, tak jak to zrobiłem. Niewielu jest takich aktorów, którzy siedzą spokojnie, a tymczasem dziewczyna kradnie im całą scenę. Ale on się w niej zakochał, a ona w nim i wszystko stało się bardzo proste”. Przez przypadek doszło do ukształtowania czołowego atutu komercyjnego aktorki, czyli jej słynnego, zmysłowego spojrzenia spod długich rzęs – „The Look”. Wspominała w swojej autobiografii: „Moja ręka drżała, głowa drżała, papieros drżał, byłam śmiertelnie przerażona. Zdawałam sobie sprawę, że jedynym sposobem na powstrzymanie drżącej głowy jest trzymanie jej nisko, brodą dotykając prawie do klatki piersiowej”.

Tymczasem Bacall bała się reakcji swojej rodziny na swój debiut, uprzedziła krewnych, że ona tylko gra dziwkę, ale nią nie jest. Gorzej było z ukochanym – uważali, że jest za stary, żonaty, za dużo pije i jest gojem. Film miał premierę 11 października 1944 roku. 21 maja 1945 roku, 11 dni po rozwodzie, Bogart poślubił Betty. Uroczystość odbyła się na farmie w Ohio, panna młoda ubrana była w jasnoróżową sukienkę z brązowymi dodatkami. Całą ceremonię Bogart podobno przepłakał, zachowało się tylko jedno zdjęcie ślubne – krojenie weselnego tortu. Nazywał żonę „Baby”, co złośliwcy skomentowali jako właściwe określenie ich różnicy wieku – 25 lat. Pięknie o niej powiedział: „Jest kapitalną, piękną dziewczyną, jest bystra, mądra, popularna zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Spójrzcie na jej twarz – zobaczycie na niej mapę Europy Środkowej – przez wysunięte kości policzkowe i zielone oczy”. Niestety miała według niego dwie wady: nie potrafiła gotować i miała chorobę morską. Nie mogła więc towarzyszyć mężowi podczas żeglowania, które uwielbiał.

 

[…]

 

Fragment artykułu autorstwa Agaty Olenderek pochodzi z majowego wydania SŁOWA ŻYDOWSKIEGO (05/26).

Leave a Reply