Skip to main content

W panteonie mistrzów sceny żydowskiej Szymon An-ski zajmuje miejsce szczególne. Jest bowiem jedynym dramatopisarzem jidysz, którego twórczość nie pozostała wyłącznie na scenie jidysz, ale przebiła się z sukcesem na inne sceny.

Rafał Dajbor

Przyglądając się żydowskiej dramaturgii od razu można zauważyć, że jest ona dość hermetycznym elementem środkowoeuropejskiej kulturowej spuścizny. Popatrzmy na teatr polski. W jego repertuarach nie dostrzeżemy sztuk Salomona Ettingera, Abrahama Goldfadena, Jakuba Gordina, Szołem Alejchema, Icchoka Lejba Pereca, Pereca Hirszbejna czy Szaloma Asza. Ktoś mógłby powiedzieć, że autorzy ci nie pisali przecież po polsku, ale to żaden argument – wszak Szekspir, Czechow czy Ionesco także po polsku nie pisali. Po prostu wyżej wymienieni pisarze, z powodów, o których szerzej mogliby się wypowiedzieć kulturoznawcy czy teatrolodzy, choć w pierwszych dekadach XX wieku bywali tłumaczeni i niekiedy trafiali na polskojęzyczne sceny (żydowskie sztuki w tłumaczeniu na język polski wystawiali m.in. Karol Adwentowicz, Iwo Gall i Leon Schiller), to nie zadomowili się na nich na stałe. Wyjątkiem jest Szymon An-ski. Jego Dybuk, zwany niekiedy żydowską wersją losów Romea i Julii (w Polsce porównywany także do Dziadów Adama Mickiewicza), gościł na deskach kilku polskich teatrów, doczekał się w naszym kraju trzech ekranizacji, jest sztuką znaną i uznawaną tyleż za sztukę „żydowską”, co również za klasykę światowej dramaturgii.
Szymon An-ski, czyli Szlojme Zajnwel Rapaport – lub Rapoport – (שלמה זײַנװל ראַפּאָפּאָרט‎) urodził się w Czaśnikach 27 października 1863 roku jako syn właścicielki gospody Chany i posłańca Aarona Rapaportów. Nieustannie podróżujący po terenie Cesarstwa Rosyjskiego Aaron Rapaport oddalał się emocjonalnie od rodziny, aż wreszcie z któregoś z wyjazdów nie wrócił do domu i postanowił inaczej ułożyć swoje życie. Wówczas Chana z synem przeniosła się do Witebska (który dziś często funkcjonuje zresztą jako miejsce urodzenia An-skiego). Przyszły pisarz uczył się kowalstwa i introligatorstwa, fascynował się żydowskim ruchem oświeceniowym – haskalą, a także socjalizmem (pod wpływem tych idei nauczył się języka rosyjskiego), choć jednocześnie odebrał także staranne wykształcenie w duchu tradycyjnym – już jako dziecko doskonale znał Talmud. W 1881 roku, a więc jako zaledwie osiemnastolatek, wyruszył w podróż po miastach i wsiach carskiego imperium, by studiować lokalne obyczaje, czyli zajmował się czymś, co zwiemy dziś etnografią. Aby się utrzymać, w kolejnych miejscowościach, do których przybywał, najmował się do pracy fizycznej (był m.in. górnikiem w jednej z kopalń Zagłębia Donieckiego), niekiedy pracował także jako nauczyciel. Podróż ta trwała dziesięć lat. Nie zawsze była bezpieczna. W 1889 roku Rapaporta aresztowano pod zarzutem szerzenia niebezpiecznych treści. W carskim imperium postawienie takiego zarzutu mogło się skończyć bardzo źle. Przyszły pisarz wybrnął jednak z opresji obronną ręką – cała rzecz skończyła się jedynie nakazem opuszczenia miasta Starodub, w którym Szlojme trafił do aresztu. Ten okres życia An-skiego zaowocował publikacją pt. Studia nad literaturą ludową, którą wydał w 1894 roku. Nie była to bynajmniej praca o tematyce żydowskiej – An-ski opisywał w niej obyczaje narodu rosyjskiego. Warto dodać, że gdy władzę w Rosji przejęli komuniści, a kraj zmienił się w Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich – prace An-skiego zostały zagrzebane w archiwach i w większości ujrzały na nowo światło dziennie dopiero w 1990 roku.
W roku 1891 pisarz (w tym czasie można go już określać tym mianem, choć większość tekstów, które ze swojej podróży wysyłał do rosyjskich gazet była odrzucana) przyjechał do Petersburga, gdzie poznał tamtejszą elitę intelektualną, z redaktorami postępowych gazet na czele. Tu także przyjął pseudonim Szymon An-ski. Współpraca z kontestującymi carską rzeczywistość intelektualistami skończyła się niebezpieczeństwem kolejnego aresztowania. Pisarz wyjechał do Europy Zachodniej. Mieszkał najpierw w Berlinie, potem w Brnie, a w latach 1894–1905 w Paryżu, gdzie został osobistym sekretarzem Piotra Ławrowa, teoretyka ruchu ludowego. We Francji przeżył mentalny i duchowy przełom. Stało się to, gdy był obserwatorem sławnej „sprawy Dreyfussa”, czyli sfingowanego z pobudek antysemickich procesu kapitana sztabu generalnego francuskiej armii Alfreda Dreyfussa (1859–1935), oskarżonego o zdradę (skazanego na banicję, a ostatecznie – zrehabilitowanego w 1906 roku), którego bronili liczni przedstawiciele francuskiej elity intelektualnej z Emilem Zolą na czele. Zetknąwszy się z ogromem antysemityzmu panującego na rzekomo postępowym Zachodzie, An-ski postanowił całkowicie skupić swoją działalność na historii Żydów. Jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało, można więc powiedzieć, że gdyby nie „sprawa Dreyfussa” – nie byłoby być może Dybuka… Choć wpływ na to, że An-ski, z dziennikarza, publicysty, pisarza i etnografa stał się także dramaturgiem wpływ miała też lektura dzieł Icchoka Lejba Pereca. An-ski zapoznał się z nimi w 1901 roku. I był pod ich wielkim wrażeniem.
Po procesie Dreyfussa Szymon An-ski wrócił do Rosji. Tu, w 1905 roku, pod wpływem rewolucyjnych wydarzeń, napisał Przysięgę (Di Szwue), hymn Żydowskiej Partii Socjalistycznej (Bundu), który dziś jest drugim (po Dybuku) jego najbardziej znanym dziełem. Przetłumaczył także „Międzynarodówkę” z języka francuskiego na jidysz. W 1907 roku został aresztowany w Witebsku pod zarzutem posiadania pism krytykujących Dumę (rosyjski parlament) oraz poddających w wątpliwość ideę posłuszeństwa mas chłopskich wobec cara, jednak znów udało się pisarzowi wyjść cało z kłopotów. Sąd uniewinnił go, biorąc pod uwagę fakt, że wprawdzie dysponował zakazanymi pismami, ale nie przyczynił się do rozpowszechniania poprzez publikację drukiem.
W latach 1911–1913 był członkiem wyprawy etnograficznej (finansowanej przez Maurycego Grinsberga) mającej na celu ratowanie zabytków żydowskiej kultury na terenie cesarstwa rosyjskiego. Ekspedycja przewędrowała przez sześćdziesiąt sześć powiatów Podola i Wołynia, zaś plon jej badań opublikowany został w dziele Żydowski program etnograficzny. Zespół, w którego skład wchodził An-ski, zbierał najrozmaitsze artefakty, ale także skrzętnie notował podania ludowe, baśnie, przesądy, pieśni i przyśpiewki oraz historie podawane sobie z ust do ust, czasem oparte na faktach, czasem zmyślone, a najczęściej będące połączeniem tego, co stało się w rzeczywistości z późniejszymi interpretacjami, dopowiedzeniami itp. I właśnie jedna z takich opowieści stała się dla An-skiego inspiracją do napisania w 1914 roku sztuki teatralnej Na pograniczu dwóch światów, która do historii światowej dramaturgii przeszła pod zmienionym już tytułem – Dybuk. Gwoli ścisłości dodać trzeba, że An-ski był także autorem sztuki pt. Dzień i noc, jednak wobec sukcesu Dybuka została ona zmarginalizowana. Z tym, że ów sukces zaistniał w okolicznościach tyleż interesujących, co dramatycznych, a samemu autorowi nie dane już było się nim cieszyć.

Powyższy fragment artykułu aut. Rafała Dajbora pochodzi ze styczniowego wydania SŁOWA ŻYDOWSKIEGO (2025).